11/08/2012

Chapter 2



"To chyba tutaj."

Stwierdziłam stojąc przed niewielkim domkiem. Zwykły, jednopiętrowy dom. Pomalowany na żółto z czerwoną dachówką. Przed nim dość duży ogródek. Że też komuś chce się o te wszystkie rośliny troszczyć...
Przystanęłam przed drzwiami. Zaczęłam szukać wzrokiem dzwonka. Kiedy już go znalazłam, nacisnęłam delikatnie. Usłyszałam wołanie jakiejś kobiety i kogoś biegnącego do drzwi. Po chwili otworzyły się. 

"Cześć."

Uniosłam wzrok, aby zobaczyć, cóż to za istota o niemalże anielskim głosie się ze mną wita. Można rzec, że głos równie anielski jak jego właściciel. Porcelanowa cera, blond włosy, chyba farbowane, ale co tam. Szeroki uśmiech, na zębach ledwo widoczny aparat ortodontyczny. I te oczy. Te cudowne oczy. Głębokie, niebieskie, jak ocean i tańczące w nich iskierki radości. 

"Ty jesteś Stella, tak?"

"Mhm."

"Miło mi, ja jestem Niall. Niall Horan."

Niall, Niall, Niall, jezu, czy ja jestem w niebie?

"Śliczne imię."

Wybełkotałam bez zastanowienia. W tej chwili zapomniałam o wszystkim. O wszystkich wydarzeniach sprzed dwóch tygodni. Jednak ta moja "niepamięć" nie trwała długo, gdyż uświadomiłam sobie, dlaczego tu jestem. 

"Uhm, dziękuję, ale twoje jest dużo ładniejsze, z resztą piękna właścicielka musi mieć piękne imię."

Nie jestem pewna, ale chyba się zarumieniłam po tych słowach z ust anioła. Matko, praktycznie wcale go nie znam, a on już teraz tak na mnie działa. To co będzie później? W jego oczach mogłabym utonąć, a w ten śliczny uśmiech wpatrywać się całymi dniami. Z Josh'em było dokładnie tak samo... Pamiętam, kiedy się poznaliśmy...

***

22 luty 2011 rok

Milkshake City

Śnieg padał jak jeszcze nigdy, pomimo tego, że był koniec lutego. Miałam iść do domu, ale coś mnie podkusiło, żeby wejść do MC. Zamówiłam shake'a i usiadłam przy jednym ze stolików.

"Mogę się dosiąść?"

Podniosłam wzrok i ujrzałam wysokiego, przystojnego szatyna o ślicznych czekoladowych oczach oraz nieziemskim uśmiechu. Uniosłam delikatnie kąciki ust, po czym skinęłam głową na znak zgody. Chłopak zajął miejsce naprzeciw.

"Jestem Josh, a ty piękna?"

"Stef... nie, Ella... nie, Stella..."

"Uhm, może chcesz trochę czasu na zastanowienie się?"

"Nie, jestem Stella."

"Napewno?"

"Napewno."

***

Dobrze, że teraz chociaż wiedziałam, jak mam na imię.

"To wejdziesz, czy chcesz tutaj stać?"

Głupia, głupia, głupia ja.

"To jak?"

"Pewnie, że wejdę."

Ale jeśli miałabym możliwość ciągłego patrzenia na ciebie i słuchania twojego głosu, to mogę tu zostać.

"Poczekaj, pomogę ci z tymi walizkami."

***

"No i kończymy zwiedzanie domu na, od teraz, twoim pokoju."

Powiedział blondas otwierając przede mną drzwi.

"Zostawiam cię teraz, do zobaczenia jutro."

I wyszedł. Usiadłam na dużym, okrągłym łóżku z pościelą na wzór flagi UK, które stało na środku sypialni. Trzy ściany pomalowane były na brzoskwiniowy kolor, a czwarta, przy której znajdowała się toaletka, w brzoskwiniowo-malinowe paski. Wszystkie meble zostały wykonane z jasnego drewna. Naprzeciw wejścia były dwa wielkie okna, a między nimi stały drzwi balkonowe.
Rozejrzałam się jeszcze raz po pomieszczeniu i dostrzegłam coś, czego wcześniej nie zauważyłam. W jednym z czterech kątów stała gitara. Najzwyklejsza, drewniana gitara. Wzięłam ją do rąk, po czym delikatnie przejechałam palcami po strunach. Cichy dźwięk odbił się między ścianami. Wyjrzałam przez okno. Na dworze było ciemno, tak jak w domu panowała zupełna cisza. Może to dlatego, że na zegarze wybiła już północ. Otworzyłam drzwi balkonowe. Chłodne powietrze wpadło do pokoju. Wyszłam na zewnątrz i usiadłam na zimnych balkonowych kafelkach. Przede mną znów pojawiła się ta mała blondyneczka.

"Graj, graj i śpiewaj, jakby twoja muzyka była ostatnią deską ratunku."

I zniknęła. Znowu. No cóż, trudno...

~*~ 

Siedziałem w pokoju, kiedy usłyszałem, jak ktoś wychodzi na balkon. Myślałem, że to może mama chciała się przewietrzyć, ale nie, to nie ona. Zapukałem w drzwi sypialni Stelli. Brak jakichkolwiek słów. Nacisnąłem klamkę i wszedłem do środka. Dziewczyny nie było. Nagle doszedł do mnie odgłos delikatnych dźwięków gitary. Ruszyłem w stronę balkonu. Bingo. Siedziała tam, skupiona na graniu jakiejś piosenki. Po chwili rozległ się jej cichy, niebiański śpiew...

"It's probably what's the best for you
I only want the best for you
and if I'm not the best
then you're stuck

I tried to sever ties
and I ended up with wounds to bind
like you're pouring salt in my cuts

And I just ran out of bandaids
I don't even know where to start
cause you can bandage the damage
you never really can fix a heart

Even now I know what's wrong
how could I be so sure
if you never say what you feel, feel

I must held you hand so tight
you didn't have the will to fight
I guess you needed more time to heal

Baby I just ran out of bandaids
I don't even know where to start
cause you can bandage the damage
you never really can fix a heart
ohhh ohhh...

yeah ohhh..yeah
You must be a miracle worker
swearing up and down you can fix
what's been broken yeah
please don't get my hopes up no no
baby tell me how could you be so cruel

It's like you're pouring salt on my cuts
Baby I just ran out of bandaids
I don't even know where to start
cause you can bandage the damage
you never really can fix a heart

Baby I just ran out of bandaids
I don't even know where to start
cause you can bandage the damage
you never really can fix a heart
oh no no no
you never really can fix a heart
oh no no no
you never really can fix a heart

oh hoo ohhh
oh hoo yeah ohhh ohh ho oh oh oh
You never really can fix my heart." 

___________________________________________________________
Jest drugi rozdział :3 
Muszę przyznać, że dość długi wyszedł i nawet mi się podoba.
A wy co myślicie? 
Jeśli ktoś chce być informowany o nowych rozdziałach, niech napisze swojego twitter'a w komentarzu lub niech napisze do mnie na twitter'a :3

Love you, @___Onething xx
 

4 komentarze:

  1. Genialneeee *____________*

    OdpowiedzUsuń
  2. niesamowity!
    @karLla136 (informuj mnie)

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy8/11/12 19:13

    Rozdział jest świetny :3
    Oh, ah, eh Ona na 1000000069 % kiedyś będzie z Niallem, hehs :D
    Serioooo, uwielbiam to jak piszesz, masz wielkiiiiiiiiii talent ^^
    Czekam na nn ^^
    Love U <69
    @_karolaaa_

    forgetaboutclock.blogspot.com <--- NOWY ROZDZIAŁ :>

    OdpowiedzUsuń
  4. obiecałam więc jestem.... Tamten rozdział i tez zajebiaszcze *___*
    Mam takie jedno pytanie... Gdzie można znaleśc takiego anioła?? xD hahaha
    Czekam na nowy i nie zapominaj o mnie XD
    @Real_PatrycjaB

    OdpowiedzUsuń