11/09/2012

Chapter 4



"Niall? Niall! NIALL!"

Poczułam, jak ktoś łapie mnie za rękę i gdzieś wciąga. Już moment po tym siedziałam w szafie. Z blondaskiem. Moim aniołem. 

"Co ty tu do cholery..."

"Cicho! Moja mama myśli, że poszedłem szukać pracy."

"A ty jesteś odporny na pracę."

"Dokładnie. To co chcesz robić przez następne trzy godziny?"

"Trzy godziny?! I to w szafie?! Jedyne co mogę robić to spać."

"To śpij. Ja tu się ponudzę, posmucę... całkiem sam..."

"Eh, to może prawda czy wyzwanie?"

"Spoko, ja zaczynam."


***


"Moja kolej! Niall, prawda czy wyzwanie?"

"Prawda."

"Jaki był twój pierwszy pocałunek?"

Horan przez dłuższą chwilę nic nie mówił. W ciszy patrzył na mnie, jakby w moich oczach kryła się odpowiedź na to pytanie. Westchnął głęboko i szepnął:

"Nigdy... nigdy się nie całowałem."

Nie miałam słów, żeby cokolwiek z siebie wydusić. 19-letni chłopak, który, gdyby tylko chciał, mógłby zmieniać dziewczyny jak rękawiczki, NIGDY się nie całował. To chyba żart.

"Mówię prawdę, z resztą... eh, nie ważne. Prawda czy wyzwanie?"

"Raz się żyje, wyzwanie."

"Pocałuj mnie."

Czy on... czy on serio... on... on to powiedział? Ja śnię? Jeśli tak, to nie chcę się jeszcze budzić.

"Nie przesłyszałaś się."

Chyba strasznie widoczne było moje zdziwienie. 
Na twarz chłopaka wstąpiły rumieńce.

"Ale nikomu o tym nie mówimy. Oraz uznamy ten pocałunek za taki, uhm... przyjacielski, ok?"

Niall uśmiechnął się lekko, co uznałam za znak zgody. Usiadłam na nim okrakiem, dzięki czemu rumieńce stały się jeszcze większe. Nasze twarze dzieliło zaledwie kilka centymetrów. Czułam jego niespokojny oddech na swojej skórze. Czułam jego zapach. Ten zapach, przy którym nie umiałam racjonalnie myśleć. Minimalna odległość dzieląca nas zaczęła mi trochę przeszkadzać. Jemu chyba też, bo w jednej sekundzie nasze usta spotkały się. Całowaliśmy się delikatnie, lekko muskając wargami. Jego ręce powędrowały na moją talię. Moje natomiast owinęły się wokół jego karku, a palce wplotły w gęste blond włosy. Z czasem nasze usta zaczęły współpracować. Pocałunek z sekundy na sekundę stawał się co raz bardziej namiętny. Chciałam, żeby ta chwila trwała wiecznie, nigdy się nie kończyła. Delikatnie przejechałam językiem po jego rozpalonych wargach, na co on odwdzięczył mi się tym samym. Wsunął język w moje rozchylone wargi. Nagle, w jednej chwili, oderwaliśmy się od siebie. Przez chwilę patrzyłam w jego niebieskie oczy przepełnione pożądaniem, po czym skierowałam wzrok na zegarek znajdujący się na nadgarstku Niall'a.

"Uhm, trzy godziny minęły."

Szepnęłam aby przerwać panującą między nami niezręczną ciszę. Wyciągnęłam rękę w celu otworzenia szafy, jednak nie dane było mi to uczynić, gdyż blondas zdążył ją uchwycić.



"Zostań tu jeszcze trochę... ze mną."





___________________________________________________
Dodałam 4 rozdział, cieszy się ktoś?
Mam świadomość, że to wszystko tak dość szybko się toczy, ale jakoś od 6 lub 7 rozdziału to wszystko zwolni trochę. 
Jeśli macie jakieś pytania lub chcecie być informowani o nowych rozdziałach, to piszcie w komentarzach, na moim twitterze albo na asku (http://ask.fm/onethiiiing) :3

Love you, @___Onething  xx 

5 komentarzy:

  1. Jezu, jezu jezu *_______________*

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy9/11/12 13:06

    Ja się ciesze :3
    W sumie to fajnie, że tak szybko to leci :3 A rodział, oh ah uh, strasznie mi się podoba :D Pierwszy pocałunek w szafie, fajno, hehs ^^
    Ciekawe co bd dalej ;)
    Czekam na nn :) , jesteś wspaniała :*

    @_karolaaa_

    Ps: ale usuń to, że trzeba wpisywać kod obrazkowy, hahahahahahah :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale fajnie, że się pocałowali *_______* to było takie słodkie jejujeju :c

    OdpowiedzUsuń
  4. OMG co to było?!?!?!?!?! o.O uuuuuuuuuuuuuuu <3 no to tak wszystkie rozdziały zawaliste nadrobiłam zaległości ^^ ae ten poprostu mnie rozwalił... Niall ty mój aniele!!!! *u*
    Czekam na następny i zapraszam na mojego:
    http://idontwantturnbacktime.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. omg omg , zakochałam się . *__* dodaj kolejny. :*

    OdpowiedzUsuń